Rok temu za euro płaciliśmy blisko 5 zł, raty kredytów dramatycznie wzrosły. Dziś euro kosztuje poniżej 4 zł, ale ekonomiści nie są zgodni, czy złoty będzie nadal się umacniał – pisze Gazeta Wyborcza. Osłabienie złotego miało też pozytywny skutek – pomogło uniknąć recesji i uratowało eksporterów. W ciągu roku złoty umocnił się o 24 proc. Ekonomiści przewidują, że w połowie 2010 roku euro będzie kosztowało od 3,65 do 4,25 zł. Przypominają, że kurs złotego jest uzależniony od sytuacji na światowych rynkach. Na umocnienie naszej waluty ma wpływ prywatyzacja, napływ kapitału i inwestycji z zagranicy, wykorzystywanie funduszy unijnych i wiarygodna polityka budżetowa. Dzięki 1,7-proc. wzrostowi PKB inwestorzy na światowych giełdach nie wrzucają nas już do jednego worka z krajami, które mają kłopoty gospodarcze. Więcej na ten temat w Gazecie Wyborczej.
Źródło –
http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,7573716,Dokad_zmierza_zloty__Ekonomisci_nie_sa_zgodni.html