fbpx

SZYMON HOŁOWNIA baner

 

7MKM baner 1150x250px pg1 20180701

 

Klaster Medyczny działa przy Północnej Izbie Gospodarczej od kilku miesięcy, a jego aktywność jest już widoczna w Szczecinie i w regionie. Obecnie trwa przygotowanie strony internetowej i strategii działania Klastra, która będzie wdrażana w życie jesienią. - Klaster pokazuje, że idea współpracy ma swoich zwolenników. Nazwiska i firmy, które chcą działać w klastrze bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły, bo to nie są osoby pasywne, a osoby, które chcą działać i widzą w tym wszystkim cel – mówi Nina Manduk – Czyżyk, Przewodnicząca Klastra Medycznego „MediKlaster”. Rozmawia Michał Kaczmarek.

Klaster Medyczny startował wczesną wiosną, bardzo udaną konferencją w Hotelu Radisson Blu. Jak wygląda Państwa działalność po kilku miesiącach od inauguracji?

Sama marcowa konferencja pokazała, że trzeba mówić wiele o tym temacie, bo to sprawa istotna dla Szczecina i dla regionu. Po konferencji odbyły się trzy konstruktywne  spotkania w siedzibie Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie podczas których zawiązały się założenia Klastra, regulamin, władze oraz cele statutowe. Od czerwca możemy mówić oficjalnie, że Klaster Medyczny istnieje, jest to poszerzenie naszego pierwotnego założenia czyli turystyki medycznej. Ten temat jest jednak nieodzownie związany z naszą działalnością i właśnie o turystyce medycznej będziemy rozmawiać bardzo wiele, zwracając uwagę na naszą działalność rozmaitym instytucjom publicznym i nie tylko.

Wokół jakich dziedzin medycyny oscyluje najbardziej działalność Klastra Medycznego przy Północnej Izbie Gospodarczej w Szczecinie?

Najsilniejszą reprezentację w naszym Klastrze ma stomatologia, członkami Klastra są właśnie głownie gabinety stomatologiczne, których jest w Szczecinie bardzo wiele. Jest to doskonałe odzwierciedlenie tego, w jakich przestrzeniach turystyka medyczna w naszym mieście ma szansę na największy rozwój, osoby z zagranicy chętnie leczą zęby właśnie tutaj, a nasi lekarze mają wspaniałą opinię, być może nawet jedną z najlepszych w Europie. Nie brakuje także klinik chirurgii plastycznej oraz medycyny estetycznej.

Nawet prawnicy podobno są.

Rzeczywiście, jednak bardziej w roli ekspertów niż członków samego „MediKlaster”. To bardzo ważne, bo pozwolili nam oni uświadomić sobie jak szerokie spektrum zagadnień należy poruszać w ramach naszej działalności i nie należy jej ograniczać tylko do reakcji na tematy medialne  i do bieżącej działalności. Pozyskiwanie pacjentów w ramach turystyki medycznej jest ważne, ale ważne jest także poprawianie jakości usług, poprawianie świadomości pod kątem prawnym. Są z nami również firmy związane z marketingiem i promocją, we wrześniu rusza cykl szkoleń jak poruszać się po Internecie by promować swoje usługi medyczne w sieci. Cała idea klastra jest taka by zrzeszać turystykę medyczną i medycynę komercyjną, robimy wszystko by odpowiadać na potrzeby takich właśnie członków klastra. Pod koniec roku planujemy wyjazdy zagraniczne by promować nasz region i nasze usługi, wszystko to dzieje się w ramach klastra. Każdy z członków ma swoje oczekiwania wobec działalności w naszym zrzeszeniu, ale mam takie wrażenie, że interes całej grupy jest tutaj ponad interesem poszczególnych firm czy klinik. Efekt ogólny jest przecież taki, że z rozwoju medycyny komercyjnej korzystamy wszyscy.

Do kogo głównie swoją działalność  kieruje Klaster Medyczny? To działalność na zasadzie chęci pozyskiwania nowych klientów czy może działalność by zwrócić uwagę władzom miasta i regionu oraz instytucją gospodarczym, że jest to branża z przyszłością, a dotychczas z nieznanych powodów została przemilczana?

Urząd Marszałkowski bardzo nas wspierał podczas organizacji marcowej konferencji i byłam bardzo pozytywnie zaskoczona otwartym podejściem do tematu. Prowadzimy rozmowy o dalszej współpracy i jestem przekonana, że ona dojdzie do skutku. Nasze postulaty i cele to promocja medycyny komercyjnej, zamierzamy stworzyć stronę internetową, która pokaże potencjał firm zrzeszonych w Klastrze. Chcemy promować nasz MediKlaster jako podmioty stawiające na jakość i bezpieczeństwo usług, liczymy na efekt synergii – jeżeli pacjent na stronie kliniki zobaczy, że jest ona członkiem klastra, tam będzie mógł dowiedzieć się trochę o innych usługach, o hotelach, o innych instytucjach z dziedziny kultury, to zyska na tym też nasze miasto i województwo, bo wiadomo, że pacjent jest przecież także konsumentem i odbiorcą innych dóbr, które ma do zaoferowania miejsce w którym znajduje się klinika.

Miałem okazję ostatnio rozmawiać z przewodniczącą Klastra Hotelarskiego i zadałem pytanie czy branża hotelarska dojrzała już do tego by nie konkurować ze sobą, a współpracować. Odpowiedź padła, że tak, bo współpraca może prowadzić do sukcesu, a hotele często np. polecają się wzajemnie klientom przy organizacji konferencji lub gdy w danym miejscu akurat zabrakło pokoi. Czy branża medyczna też jest gotowa na takie współdziałanie?

Sama konferencja pokazała, że jako grupa potrzebujemy współpracy. Klaster jest tego dowodem – realia rynkowe są takie, że musimy się integrować, bo efekt synergii przynosi korzyści całej branży, a w jedności jest siła. Owszem są zawsze jednostki, które będą chciały swoją wiedzę i doświadczenie zachować tylko dla siebie i jest to zrozumiałe, należy to zaakceptować, a nie krytykować, ale z naszego doświadczenia wynika, że współpraca pozwala na szerszą działalność. Klaster pokazuje, że idea współpracy ma swoich zwolenników. Nazwiska i firmy, które chcą działać bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły, bo to nie są osoby pasywne, a osoby, które chcą działać i widzą w tym wszystkim cel.

Udaje się już przełamać stereotyp, że „tam za granicą” to leczą lepiej? Z naszej marcowej rozmowy pamiętam, że to był właśnie jeden z podstawowych celów działalności Klastra Medycznego?

Tak, pracujemy nad tym, choć przyznaje, że zawsze jestem zaskoczona gdy spotykam się z jakąś opinią, że medycyna komercyjna poza Polską jest lepsza niż tutaj. Nasi klienci wypowiadają się o jakości naszych usług, klasie lekarzy, poziomie opieki tylko w sposób pozytywny. Jakość jest wizytówką większości klinik działających czy to w Szczecinie czy w pasie nadmorskim. Turystyka medyczna nie funkcjonowałaby prężnie gdyby nie dobre opinie oraz tzw. „poczta pantoflowa”, bo przecież pacjenci i pacjentki rozmawiają o zabiegach, konsultują się ze sobą, piszą komentarze w Internecie. Pozytywne opinie, generują kolejnych zainteresowanych. Pacjenci są często zaskoczeni jak czyste, pachnące, profesjonalne i nowoczesne są nasze kliniki – zaskoczę Pana – nie zawsze tu jest mowa o klinikach komercyjnych, ale i o szpitalach publicznych. Pracuje głównie z pacjentami z zagranicy i opinie są zawsze pozytywne.

Który sezon dla turystyki medycznej w Polsce jest sezonem żniw?

Sezonowość oczywiście jest, ale mam wrażenie, że te granice się zacierają. Wakacyjne miesiące mogą być dla wielu klinik spowolnienie, ale to nie znaczy, że pacjentów nie ma wcale. Często dla lekarzy to też jest czas na odpoczynek, podróże, wakacje i czas z rodziną.

Kiedy odbędzie się najbliższe spotkanie Klastra Medycznego i czy zapraszacie Państwo do współpracy kolejne firmy?

Moim zdaniem jako przewodniczącej Klastra Medycznego, nie może on mieć zamkniętej formuły dlatego, że docierają do nas kolejne podmioty medyczne, które dowiadują się o naszej działalności. Aczkolwiek być może w którymś momencie zamkniemy listę uczestników klastra i zaczniemy pracować w węższym zespole nad konkretnymi tematami. Ostatnie spotkanie miało miejsce w czerwcu, w wakacje będziemy działać nad stroną internetową oraz będziemy opracowywać koncepcje nad którymi myśleliśmy ostatnio, a kolejne spotkanie będzie mieć miejsce we wrześniu. Mamy dużo planów i tak naprawdę agenda tych spotkań jest  opracowywana.

Dziękuję bardzo za rozmowę.