fbpx

 

InfoDAY izba bg

 

Stan zagrożenia epidemicznego przed którym stanęło polskie społeczeństwo w marcu tego roku to stan niespodziewany i taki, z którym gospodarka nigdy wcześniej się nie mierzyła. Powrót do normalności i standardowego funkcjonowania wielu firmom zajmie długie miesiące. Koronawirus mocno uderzył w handel detaliczny i hurtowy. Sieci handlowe, które dotychczas świetnie sobie radziły w wielkich galeriach handlowych obecnie przenoszą swoją działalność do Internetu. Przedsiębiorcy zwracają uwagę, że przywrócenie handlu w niedzielę mogłoby doprowadzić do poprawienia kondycji sklepów, które przez niemal kwartał pozbawione były dochodów.

Koronawirus zmienił gospodarkę. „Rząd ma doskonałą okazję by wycofać się z tej nierozsądnej ustawy”

    Północna Izba Gospodarcza w Szczecinie kolejny raz apeluje o ponowną dyskusję na temat przywrócenia handlu w niedzielę. W opinii naszych przedsiębiorców już przed pandemią koronawirusa istniały podstawy do dyskusji na ten temat i gospodarczo powrót handlowych niedziel był uzasadniony. Teraz uważamy przywrócenie handlu za konieczność: - Zupełnie niezrozumiały jest dla nas upór rządzących by niedziele pozostały niehandlowe. Wszelkie sondaże i statystyki oraz wszelkie badania pokazują, że ludzie chcą w niedzielę robić zakupy. Rząd ma doskonałą okazję by zrobić krok w tył i zmienić aktualna ustawę. Pandemia koronawirusa doprowadziła do tego, że handel znalazł się w głębokim kryzysie. To byłby dla sklepów głębszy oddech, okazja do odrobienia choć części strat. To nie jest tylko działanie na rzecz galerii handlowych, ale i targowisk oraz sklepów zlokalizowanych na ulicach miast – mówi Prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie Jarosław Tarczyński.

  - Uważamy, że dyskusja o powrocie do handlu w niedzielę powinna rozpocząć się natychmiast – dodaje Prezes Tarczyński.

 

Coraz więcej ogłoszeń „do wynajęcia” – musimy ratować handel

     - Ograniczenie funkcjonuje już od kilku lat, a jego efekty nie są zadowalające dla tych, którzy mieli być największym beneficjentem zmian – mowa o kupcach i małych przedsiębiorcach. Ponadto w obecnej sytuacji gospodarczej regulowanie jej poprzez tego typu zakazy i ograniczenia nie jest działaniem racjonalnym, ani także propracowniczym. Nie chroni również małych przedsiębiorców, lokalnych sklepikarzy, kupców, punktów gastronomicznych i restauratorów – mówi dr Piotr Wolny, dyrektor biura Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie.

     – Kiedy idziemy ulicami Szczecina widzimy mnóstwo ogłoszeń „do wynajęcia” w miejscach, które jeszcze niedawno funkcjonowały. Uważamy, że zawieszenie zakazu handlu w niedzielę jest teraz koniecznością – dodaje dyrektor Piotr Wolny.

 

„Ideologiczne przesłanki wprowadzenia modelu zamkniętych w niedzielę sklepów nie mają teraz nic do rzeczy”

     Specjaliści współpracujący z Północną Izbą Gospodarczą w Szczecinie zwracają uwagę, że w obecnej sytuacji gospodarczej przywrócenie handlu w niedzielę wydaje się być krokiem racjonalnym. To wyjście na przeciw oczekiwaniom branży: -  handel nie tylko tworzy blisko 20% polskiego PKB, ale także jest „pasem transmisji” produkcji od producenta do konsumenta. Niestety to branża, która w okresie zamrożenia gospodarki została poważnie dotknięta. Z danych sygnalnych wynika, że tylko w marcu handel zanotował od 20-30% spadku obrotów, w kwietniu prawdopodobnie kolejne 25%. O ile handel artykułami żywnościowymi odczuł spadek obrotów najmniej dotkliwie, o tyle np. sprzedaż odzieży spadła o 85%, motoryzacja o 75%, a elektronika o 60%.  Na tym tle, wraca dyskusja na temat powrotu do handlu w niedzielę. Trzeba to powiedzieć stanowczo i odważnie. W warunkach tak silnego kryzysu należy przywrócić handel w niedziele. Ideologiczne przesłanki wprowadzenia modelu zamkniętych w niedzielę sklepów nie mają teraz nic do rzeczy – mówi prof. Aneta Zelek, Rektor Zachodniopomorskiej Szkoły Biznesu oraz ekspert Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie.

    Do dyskusji włączają się także kupcy: - Uważaliśmy, że zakaz handlu w niedzielę może nam pomóc, a stało się zupełnie odwrotnie. Kupcy na tym stracili, straciliśmy klienta piątkowego i sobotniego. Klienci bez opamiętania robią zakupy w dyskontach, pomijając jednocześnie nas jako miejsce zakupów uzupełniających. Nasi handlowcy zrezygnowali ze sprzedaży w niedzielę, bo po prostu nie było klientów, w mentalności ludzi wolna niedziela to taka w ogóle bez zakupów, a nie bez zakupów w hipermarketach i dyskontach    – mówi Mirosław Wołosewicz, Prezes Kupieckiej Izby Gospodarczej w Szczecinie.