banerrejs09072018

 

Coraz częściej trudno mówić czy niskie bezrobocie w województwie należy traktować jako wielki sukces czy jako wielki problem – z jednej strony wskaźniki są rekordowo niskie, co cieszy, bo pokazuje, że gospodarka się rozwija. Z drugiej by dobrze się rozwijała potrzebuje kadr, a tych zarówno w sektorze specjalistów jak i w zawodach o mniejszych kwalifikacjach jest coraz mniej. Jak wygląda sytuacja w tym sezonie wakacyjnym i jak radzą sobie przedsiębiorcy. Zapytaliśmy specjalistów.

 

   Według danych Wojewódzkiego Urzędu Pracy bezrobocie w naszym regionie w maju 2018 roku wyniosło 7,7%, a w Szczecinie 2,9%. W przypadku obu wskaźników były to najniższe rezultaty po 1989 roku. Propozycji pracy jest więc zdecydowanie więcej niż pracowników. By uniknąć ubiegłorocznej tragedii w postaci wielu wolnych etatów, wiele firm z branży gastronomicznej i hotelarskiej już na początku roku poszukiwała pracowników tymczasowych z zagranicy. Czy w tym sezonie sytuacja jest łatwiejsza? Trudno powiedzieć, bo wiele lokali, hotelów, a także firm z branży turystycznej czy np. budowlanej nadal prowadzi aktywną rekrutację. Specjaliści zwracają jednak uwagę, że świadomość przedsiębiorców powoduje, że jest mniejsza rotacja wśród osób podejmujących pracę, a to bardzo dobry prognostyk na przyszłość. – Faktycznie bezrobocie systematycznie spada w naszym województwie, kilka lat temu mieliśmy najwyższą stopę bezrobocia w całej Polsce, teraz jesteśmy w połowie stawki. Liczba bezrobotnych w regionie to 47 tysięcy osób. W roku 2004 w naszym regionie zarejestrowanych bezrobotnych było ponad 190 tysięcy osób. To jest skala zmian w naszym województwie której nie sposób nie zauważyć – mówi Artur Frąckiewicz z Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Szczecinie. – Wszystko zależy od branży, sezonu, a także bardziej skonkretyzowanego zapotrzebowania na kadry czyli albo podstawowe albo wyspecjalizowane. Niektórzy poszukują teraz specjalistów, a inni od prostych prac, teoretycznie najgorzej wynagradzanych. W sezonie wakacyjnym rosną stawki, praca trwa kilka miesięcy lub kilka tygodni, to prace eventowe, prace przy zbieractwie czy na przykład w hotelarstwie czy gastronomii. Osób z młodego pokolenia gotowych do pojęcia pracy jest coraz mniej. Ich potrzeby są zaspokajane przez rodziców, mają także otwarte możliwości odbywania staży i praktyk zagranicą – mówi Marlena Szymanek z Agencji Pracy Tymczasowej LSJ HR Group.

    Kogo najbardziej potrzebują pracodawcy w sezonie letnim? Przede wszystkim osób chętnych do podjęcia pracy, gotowych do nauki i takich, które wykażą się zaangażowaniem na swoim stanowisku. Potrzeba ludzi do pracy w gastronomii, hotelarstwie, usługach, budownictwie, rolnictwie i zbieractwie. W samym Świnoujściu z miejsca zatrudnienie mogłoby znaleźć nawet kilkanaście tysięcy osób. Podobnie jest w innych największych miejscowościach nadmorskich zachodniopomorskiego pasa nadmorskiego: - 63% badanych przez Wojewódzki Urząd Pracy firm działających w pasie nadmorskim stwierdziło, że narzeka na brak rąk do pracy. To nie jest kwestia zbyt wysokich wymagań czy zbyt małego doświadczenie. Tych ludzi po prostu nie ma, wiemy, że sytuacja jest dla pracodawców bardzo trudna – mówi Artur Frąckiwiewicz.

    W ostatnich latach deską ratunku dla zachodniopomorskich przedsiębiorców była możliwość zatrudnienia osób z Ukrainy. Takich pracowników można było spotkać niemal w każdym hotelu. Pracodawcy cenili ich chęć do pracy, a przy okazji nie płacili im tak dużych pieniędzy jak Polakom. Te dysproporcje w ostatnim sezonie mocno się zmniejszyły, bo pracownicy z Ukrainy są bardziej świadomi swoich praw i tego jak są potrzebni. Niektóre hotele w tym sezonie nie rekrutowały wśród Polaków wiedząc, że nie ma szans na pełną kadrę. Problemem wciąż pozostaje jednak biurokracja i zbyt dług czas oczekiwania na rejestrację pracownika. – Kadra ukraińska mocno wspiera biznes w regionie i mowa nie tylko o pracy sezonowej. Bolączką jest poziom skomplikowania dokumentacji, którą trzeba przedstawić w Urzędach żeby móc pracownika z Ukrainy zatrudnić, procedury blokują rozwój, muszą iść w stronię minimalizacji. W przypadku naszej firmy w sezonie letnim najbardziej poszukujemy pracowników do branży produkcyjnej i nasi klienci przekonali się już, że osoby z Ukrainy to bardzo rzetelni pracownicy – mówi Marlena Szymanek.

    Sezon wakacyjny w województwie zachodniopomorskim był zawsze czasem poprawiania statystyk – czy i w roku 2018 będzie podobnie i czerwiec, lipiec i sierpień przyniosą rekordowe wskaźniki? Wiele na to wskazuje. Zapraszamy do dyskusji przedsiębiorców zrzeszonych w Północnej Izbie Gospodarczej!

paprykarz