fbpx

 

IZBOWY PAKIET BANER

 

Najpierw mobilna aplikacja uławiająca obsługę wynajmu mieszkań, a teraz zupełnie nowe inicjatywy biznesowe. Działalność naszego przedsiębiorcy Wojciecha Kłodzińskiego w branży nieruchomości prężnie się rozwija. O pomysłach, planach i realnych inwestycjach z przedsiębiorcą rozmawia Michał Kaczmarek.

Rozmawialiśmy o rozwoju firmy Rentumi kilka miesięcy temu i Pana działalność nabierała wtedy imponującego tempa przede wszystkim w Internecie. Teraz widzimy Rentumi w przestrzeni miasta. Mówiąc to mam na myśli lokal przy rondzie Giedroycia na ul. Wyzwolenia 107. Co to będzie za miejsce?

Rozpoczęliśmy od budowy aplikacji do zarządzania wynajmem mieszkań rentumi.pl, ale chcemy rozwijać się znacznie szerzej czyli już poza Internet. W 2012-2013 roku zbudowałem sieć franczyzową agencji reklamowych, w półtora roku otworzyliśmy ponad 30 oddziałów. Szalone tempo, nie we wszystkich oddziałach miałem okazję być, wtedy popełniłem kilka błędów. Sieć istnieje do dzisiaj, ale ja wycofałem się z biznesu, bo nie byłem w stanie się skupić tylko na nim. Teraz jestem skupiony w 100% tylko na nieruchomościach, budujemy sieć franczyzową „Rentumi Property”. Inwestor może przyjść do naszego biura i ulokować swoją gotówkę w mieszkaniach, które są wynajmowane. Od pierwszego dnia inwestycji takie mieszkanie zarabia dla naszych klientów. Jeżeli ktoś nie ma gotówki to pomagamy mu zbudować plan zdolności kredytowej, żeby również mógł funkcjonować w tej branży.

Ile takich stacjonarnych biur planujecie Państwo powołać? To jest biznes dla osób, które znają rynek nieruchomości czy w takiej działalności może się wykazać każdy przedsiębiorca?

Franczyzobiorca musi mieć wiedzę z zakresu rynku nieruchomości. Będziemy wymagali także licencji pośrednika i zarządcy nieruchomości. Natomiast od klienta nie wymagamy wiedzy, jest wiele osób, które lokują gotówkę na lokatach o niskim oprocentowaniu, my mamy gotowe inwestycje generujące ponad 10% zysku rocznie. Organizujemy „Seminaria Inwestorów Nieruchomości”, organizujemy je co trzy miesiące i edukujemy osoby, które mogą w przyszłości zarabiać w tym biznesie. Stawiamy na networking i staramy się zbudować społeczność, która będzie się wspierać np. w temacie ekip remontowych, czy okazji, które pojawiają się na rynku. Posiadamy architekta wnętrz, mamy osobę od kredytów, rzeczoznawcę majątkowego, rozmawiamy także z firmą Fibaro zajmującą się inteligentnymi domami oraz z firmą RedSnake – maty grzewcze. Osoba, która przyjdzie do oddziału naszej firmy będzie mieć całe spektrum usług w jednym miejscu.

To jest inwestowanie w mieszkania, które dopiero powstają czy może w lokale, które już istnieją?

Głównie w mieszkania, które już są wyremontowane, wynajęte i gotowe pod klucz. Na rynku szczecińskim w skali roku można zarobić 10%. Takie gotowe inwestycje już prowadzimy. W każdym mieście, gdzie powstanie nasz oddział będą powstawać takie „gotowce inwestycyjne” oraz będziemy prowadzić seminaria dotyczące inwestowania w nieruchomości tak jak to robimy w Szczecinie.

Czy tego typu działanie jest na rynku ogólnopolskim nowością? Wiemy, że pieniądze możemy lokować w banku, w kruszce, w dzieła sztuki. Inwestowanie w nieruchomości też jest popularne, ale czy w takiej właśnie formule?

Jest masa biur nieruchomości, które w mniejszym stopniu świadczą tego typu usługi. My natomiast profilujemy się, żeby przekazywać gotowe inwestycje. Obecnie jest moda na inwestowanie w wynajem mieszkań. Chcemy iść za tym trendem, a przy okazji edukować jak lokować pieniądze w nieruchomościach. Na przestrzeni lat możemy mówić o ogromnych zyskach.

Ile biur franczyzowych Rentumi chciałoby uruchomić?

Przewidujemy w półtora roku otworzyć 30 oddziałów. Zakładamy na pewno, że siedziba powstanie w każdym mieście wojewódzkim, ale możliwe jest, że w tych największych albo w tych, w których jest możliwość szerokiego rozwoju powstaną 2 - 3 biura Rentumi Property.

W jaki sposób nowa działalność Rentumi jest skorelowana z działaniem o którym rozmawialiśmy kilka miesięcy temu czyli z aplikacją mobilną i działalnością deweloperską?

To są naczynia połączone, bo kiedy ktoś kupuje gotową inwestycje, to dołączona jest do tego nasza aplikacja do zarządzania najmem. Jeżeli ktoś kupuje wynajęte mieszkanie to posiada skorelowaną aplikację z wglądem do m.in. wpływów za czynsze. Nasza aplikacja jest przejrzysta i pozwala kontrolować sytuacje związaną z dzierżawą mieszkania. Aplikacja spodobała się rynkowi, mamy ponad 1100 użytkowników, pracujemy ciągle nad jej użytecznością, bo dla niektórych jest wciąż zbyt trudna. Wprowadziliśmy samouczek pomagający wprowadzać umowy, mówimy także o użyteczności aplikacji podczas seminariów, które prowadzimy jako firma Rentumi.

Rentumi nie zamyka się tylko w Polsce.

Udało nam się otrzymać dotację, której celem jest umożliwienie ekspansji na rynkach zagranicznych. Stworzyliśmy wersję anglojęzyczną aplikacji. Planujemy siedem zagranicznych wyjazdów, które będą promować nasz biznes w krajach, które wydają się najbardziej perspektywiczne dla tego typu działalności. Będziemy w Hong Kongu, Korei Południowej, San Francisco, Tokio – na każdym spotkaniu przedstawiać będziemy Rentumi jako start-up. Jest perspektywa podbicia rynku międzynarodowego, ale aplikacje trzeba dopasować do danego rynku. To wielkie zadanie z punktu widzenia np. administracyjnego, ale jesteśmy w stanie to zrobić.

Dziękuję za rozmowę.