W dniu 17 października 2018 r. na stronach Ministerstwa Sprawiedliwości ukazał się projekt ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary zawierający najnowsze poprawki. Przygotowany projekt wprowadza rewolucyjne, a zarazem niebezpieczne zmiany w ściganiu i karaniu podmiotów zbiorowych. Jakie zagrożenia dla przedsiębiorców niesie za sobą projektowana zmiana? Komentuje mecenas Michał Gajda, adwokat, członek Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie.

 

Cel proponowanych zmian

Zdaniem Ministerstwa Sprawiedliwości celem przygotowywanych zmian jest zwiększenie liczby postępowań prowadzonych w stosunku do podmiotów zbiorowych, a  także ułatwienie pociągnięcia ich do odpowiedzialności. Nie powinno budzić wątpliwości, że wprowadzane zmiany w rzeczywistości mają służyć zwiększeniu wpływów do budżetu, a także zaostrzeniu kontroli sektora prywatnego.

Jak jest teraz

Najkrócej rzecz ujmując, dotychczasowego przepisy umożliwiają pociągnięcie podmiotu zbiorowego do odpowiedzialności dopiero po prawomocnym skazaniu osoby działającej w jego imieniu. Karami przewidzianymi dla takiego podmiotu są kary finansowe w wysokości od 1.000 do 5.000.000 zł. Co istotne, wymierzona kara nie może przekraczać 3% przychodu osiągniętego w roku obrotowym, w którym popełniono czyn. 

Odpowiedzialność podmiotu bez wyroku sądu

Zgodnie z projektowanymi zmianami, do pociągnięcia do odpowiedzialności podmiotu zbiorowego nie będzie wymagane stwierdzenie winy osoby działającej wyrokiem sądu. Rozwijając tą myśl – podmiot zbiorowy będzie mógł być pociągnięty do odpowiedzialności także wtedy, gdy wina sprawcy nie zostanie stwierdzona, a nawet wówczas, gdy nie zostanie ustalona osoba sprawcy! Przypomnijmy raz jeszcze – w chwili obecnej do pociągnięcia podmiotu zbiorowego do odpowiedzialności, konieczne jest wydanie prawomocnego orzeczenia wobec konkretnej osoby, która działała w jego imieniu. Nowe zasady odpowiedzialności rodzą jeszcze większe obawy, gdy zestawi się je z propozycją nowego katalogu kar.

Nowy katalog kar

W przygotowanym projekcie MS nie tylko zaostrza już obowiązujące kary finansowe, ale także wprowadza nowe ich rodzaje. Podwyższona ma zostać granica kary pieniężnej, która po wejściu w życie ustawy oscylować będzie pomiędzy 30.000 zł a nawet 30.000.000 zł. Jednocześnie autor projektu rezygnuje z obwiązującego w chwili obecnej ograniczenia tej odpowiedzialności do maksymalnie 3% przychodu osiągniętego przez pomiot.

Obok kary pieniężnej planuje się wprowadzenie kar rozwiązania lub likwidacji przedsiębiorstwa. Ten rodzaj kary ma być orzekany jedynie w przypadku przestępstw, których górna granica wynosi 5 lat lub więcej, jednak dostrzegając dotychczas panujący trend zaostrzania odpowiedzialności karnej, stwierdzić trzeba, że tego typu przestępstw będzie coraz więcej.

Zakaz prowadzenia działalności gospodarczej

Omawiany projekt wprowadza także środek karny w postaci zakazu prowadzenia działalności określonego rodzaju. W tym przypadku, autor projektowanych zmian nie wprowadza żadnych ograniczeń co do możliwości stosowania tego środka karnego. Budzi to dodatkowe zastrzeżenia, jeżeli weźmie się pod uwagę, że zakaz prowadzenia działalności gospodarczej określonego rodzaju może mieć dokładnie ten sam skutek co rozwiązanie lub likwidacja przedsiębiorstwa.  

 

Dotkliwe środki zapobiegawcze na czas trwania postępowania

O wszczęciu postępowania wobec podmiotu gospodarczego decydować będzie prokurator. Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że prokurator nie będzie musiał wykazywać winy osoby działającej w imieniu podmiotu lub nawet ustalać sprawcy, uzasadnione są obawy, że projektowana zmiana może zostać wykorzystana instrumentalnie do prześladowania przedsiębiorców lub ograniczania ich działalności gospodarczej. Pamiętajmy bowiem, że w toku postępowania przygotowawczego prokurator będzie miał możliwość stosowania wobec podmiotu zbiorowego dotkliwych środków zapobiegawczych tj. zabezpieczenie majątkowego, zarząd przymusowy, czy różnego rodzaju zakazy i ograniczenia prowadzonej działalności.  

Całe szczęście przedsiębiorcy mają u swojego boku sojuszników w osobach Rzecznika Praw Obywatelskich, a także przedstawicieli zawodów prawniczych, którzy bardzo krytycznie odnieśli się do projektowanych zmian, zapowiadając dalsze interwencje.

banerek