fbpx

 

7MKM baner 1150x250px pg1 20180701

 

 

Owocna misja gospodarcza w Wietnamie, a także udane spotkanie z przedstawicielami Ministerstw Rolnictwa i Turystyki ze Sri Lanki, sprawiły , że Północna Izba Gospodarcza z dużą atencją patrzy w kierunku rynków azjatyckich. Rozmowę na ten temat z Wiceprezesem Północnej Izby Gospodarczej - Piotrem Tomaszewiczem przeprowadził Michał Kaczmarek.

Jak to się stało, że do doszło spotkania Północnej Izby Gospodarczej z przedstawicielami rządowymi Sri Lanki? 

Zaczęło się od kontaktu z firmą Złote Sady, której właścicielem jest Pan Winfred Nelson pochodzący z Indii. Rozmawialiśmy o rekrutacji pracowników z Indii, którzy mogliby wesprzeć nasz rynek budowlany. Z uwagi na to, iż buduje się coraz więcej, a pracowników brakuje. Zapotrzebowania tego nie równoważy podaż pracowników z Ukrainy. Szczególnie teraz, kiedy otworzył się dla nich rynek niemiecki. Nawiązujemy w związku z tym wiele kontaktów. Ciekawostką jest to, że chcą się u nas zatrudnić Hindusi pracujący wcześniej w Emiratach Arabskich. Firma TOMASZEWICZ wystąpiła o pozwolenie na pracę dla 40 osób z tego kraju. W międzyczasie, Pan Zbigniew Bednarski, który współpracuje z firmą Złote Sady zaproponował nam  spotkanie z przedstawicielami Ministerstwa ze Sri Lanki, którzy akurat przebywali w Szczecinie. Obecny był Minister ds. Turystyki Arundika Fernando oraz przedstawiciel Departamentu Rolnictwa Dinesh C. Perera. Rozmawialiśmy między innymi o branży spożywczej - głównie o  produktach, które mogłyby okazać się wielkim rynkowym sukcesem w naszym kraju. To spotkanie jest podwaliną naszej dalszej współpracy. Wkrótce przedstawimy członkom Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie rezultaty naszych rozmów, które powinny ułatwić wymianę gospodarczą poszczególnym podmiotom gospodarczym zrzeszonym w naszej Izbie.

Panie Prezesie - wspomniał Pan o wymianach  gospodarczych. Czy jest szansa na wymiany pracownicze?

Pracownicze również. Poruszaliśmy te zagadnienia, gdyż w Polsce, jak wcześniej wspomniałem, brakuje pracowników w przemyśle, branży budowlanej czy hotelarstwie. Widać to w szczególności, w kurortach nadmorskich i w miejscowościach turystycznych. Nawiązaliśmy do tego tematu. Spotkaliśmy się z dużym zainteresowaniem współpracą. Przedstawiciel Ministerstwa ds. Turystyki powiedział, że jest to możliwe by mieszkańcy Sri Lanki sezonowo wspierali naszą branżę turystyczną.

Jak te kontakty będą podtrzymywane?

Planujemy wizytę w Sri Lance. Musimy rozejrzeć się na miejscu i sprawdzić jak wygląda sytuacja gospodarcza tego kraju. Nie chcemy nawiązywać bliskiej współpracy „w ciemno”. Kontakty handlowe i gospodarcze takiej wizyty wymagają. Padła deklaracja zaproszenia nas i myślę, że misja gospodarcza przedsiębiorców zrzeszonych w Północnej Izbie Gospodarczej na Sri Lance jest jak najbardziej prawdopodobna jeszcze w tym roku.

Myśli Pan, że pracownicy ze Sri Lanki odnaleźliby się na zachodniopomorskim rynku pracy?

Myślę, że tak, bo to są ludzie bardzo pracowici i aktywni zawodowo, jak pracownicy z Indii, a tych w Polsce jest coraz więcej. Porozumiewają się głównie językiem angielskim. Są oni szkoleni jak współpracować z Europejczykami. Dowiedzieliśmy się nawet, że uczą się na specjalnych szkoleniach podstawowych słów kraju, do którego jadą do pracy. Myślę, że więcej na ten temat będzie można powiedzieć po misji gospodarczej. Spotkanie z przedstawicielami rządowymi Sri Lanki przebiegło w bardzo dobrej atmosferze, a więc jesteśmy dobrej myśli. To byłby ważny krok dla zachodniopomorskich przedsiębiorców.

To nie jest jedyny międzynarodowy temat z udziałem przedsiębiorców zrzeszonych w Północnej Izbie Gospodarczej. Kilka dni temu odbyła się Misja Gospodarcza Północnej Izby Gospodarczej w Wietnamie. Jaki był cel tej wizyty, jej harmonogram  i co najważniejsze – efekty?

Wyjazd do Wietnamu planowaliśmy od roku. W Hanoi spotkaliśmy się z Wiceprezesem Towarzystwa Wietnamsko-Polskiego Ho Chi Hung , który studiował w Polsce i przedstawił nam środowisko gospodarcze, przedsiębiorców tego kraju. Wietnam jest postrzegany jako miejsce wymiany handlowej. To nie tylko kwestia egotycznych owoców ale i np. doskonałych kosmetyków czy lekarstw na bazie surowców naturalnych. Po tym spotkaniu pojechaliśmy do środkowego Wietnamu i tam również miało miejsce spotkanie z lokalnymi przedsiębiorcami. Interesował nas eksport wyrobów metalowych drobnej konstrukcji, które są eksportowane z Polski zwykle do krajów europejskich. Ta wymiana mogłaby być jeszcze szersza. Wietnam prężnie się rozwija. Rosną metropolie. Rozwija się budownictwo i przemysł a ich myśl technologiczna również jest warta uwagi. Wietnamczycy mają swoją izbę gospodarczą. Jesteśmy zainteresowani dalszą współpracą.

Spotkania więc można nazwać owocnymi?

Jak najbardziej, bo dużo rozmawialiśmy na temat owoców. Żartuję oczywiście. To były bardzo twórcze spotkania, które mam nadzieję, otworzą naszym przedsiębiorcom ciekawe perspektywy rozwoju gospodarczego. Zwracam uwagę na jeszcze jedną rzecz – wielu Wietnamczyków to ludzie do 35 roku życia. To młode społeczeństwo, bardzo aktywne zawodowo i też często szukające dla siebie ciekawych perspektyw. Stąd też myślę, że jest szansa na wymianę nie tylko gospodarczą, ale i pracowniczą, choć o tym podczas tej misji gospodarczej rozmawialiśmy mniej.

Północna Izba Gospodarcza otwiera się na Azję. Interesuje nas nie tylko dotychczasowa współpraca ze  Skandynawią czy Niemcami. Zachęcamy przedsiębiorców by planując ekspansję brali pod uwagę także inne kraje.

Oczywiście, na pewno jest to rynek perspektywiczny. Kiedyś dużo rozmawialiśmy o Chinach, ale były one trudne, gdyż ten kraj interesował jedynie eksport. Tutaj mamy większą wzajemność i równowagę ekonomiczną. Jest mowa owszem o eksporcie, ale i o imporcie produktów i usług z Polski. Rynek wschodni jest ciekawy.

Dziękuję za rozmowę.

ciekawi

konsultacjelean27042018

pfp27042018a